Jesteś wForum / Dąbrówka / Kim jest właściciel?

Kim jest właściciel?


megikoo - Data publikacji 24 czerwiec 2011 Kim jest właściciel? RSS

Drodzy mieszkańcy ulicy Koronnej oraz Komornickiej. Od jakiegoś czasu, niemal codziennie, słyszę potworne skamlanie psa np. dzisiaj ok.20.00 Nie wiem co jest grane, czy właściciele zostawiają go na ogródku/tarasie i wychodzą z domu czy też są obecni ale nie wpuszczają psa do mieszkania. Szlag mnie jasny trafia, jakim trzeba być człowiekiem, żeby tak postępować ze zwierzakiem (podobno zwierzak to "członek rodziny", przyjaciel etc.). Nie wiem co na to najbliższe sąsiedztwo owego właściciela. Wycie psa to nic przyjemnego, normalnie męczę się razem z nim. Chętnie powiedziałabym jeszcze parę słów do ucha takim właścicielom, a może Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami załatwi sprawę.

Portret użytkownika Nenufar

Zgłaszaj śmiało do Towarzystwa, skoro pies wyje to musi mu się dziać krzywda. Niestety to nie jest odosobniony przypadek; w ogrodzie przy przesmyku z Pałacowej na Kolejową też mieszka Labrador, dla którego najwidoczniej nie ma miejsca. I tak jak latem jest to do zniesienia, to kiedy mieliśmy - 20 st. a pies nadal nie był wpuszczany do domu, było to już po prostu kurestwo ze strony właścicieli.
Jak widać nie każdy dorasta intelektualnie do tak odpowiedzialnego zadania jak posiadanie czteronoga.

Portret użytkownika MarcinP

pies w domu zły pomysł miejsce psa jest w kojcu z budą.

Do pana MarcinaP. To czy trzymanie czworonoga w domu to zły pomysł to jest sprawa indywidualna. Wypowiedź Pana w tym stylu ma charakter niezmiernie perioratywny. Jak widać do człowieczeństwa też trzeba dorosnąć......

Portret użytkownika Livia

Proszę ustalić źródło wycia i działać.
Sytuacja może być prozaiczna, typu lęk separacyjny u zwierzęcia. Wtedy niestety jest duży problem, właściciel nie katuje psa, tylko wychodzi do pracy, a zwierzę wyje, ale może być to przejaw okrucieństwa typu zamykanie na balkonie, które należy zgłosić odpowiednim służbom.
Jeśli uda się Państwu ustalić adres, proszę o kontakt:
agnieszka@glosemzwierzat.pl

MarcinP - west też powinien mieszkać w kojcu? pudel? york? spaniel? basset? shi-tzu? pekinczyk? biszony? collie? rozumiem, że kaukaz nie jest kanapowcem, ale to co piszesz to z całym szacunkiem, uogólnienie i bzdura.

MarcinP wypowiedział tylko jedno zdanie . Nic nadzwyczajnego.
A Ty LIVIO natychmiast agresywnie rozwijasz temat. Chcesz podyskutować ??????. Chętnie się włączę. Już raz to przerabialiśmy. Tylko po co Ci to ???????. I chętnie poznam te "służby", które już się grzeją aby zdejmować biedne psiny z balkonu.

Portret użytkownika Livia

Co chciałeś wnieść do tematu?
Ja przynajmniej odniosłam się do sedna wątku i chcę (i moge!) pomóc, a Ty?
Poza tym w mojej wypowiedzi nie ma cienia agresji, a MarcinP chyba nie potrzebuje adwokata.
Ponawiam więc pytanie, co chciałeś wnieść do wątku wyjącego psa?

I po co używasz tyle znaków zapytania i wielkich liter? Słyszałes kiedyś o netykiecie?
Czy jest tu jakis moderator?Smile

No widzisz. To działa. Wystarczy delikatnie włączyć się do dyskusji i Pani LIVIA eksploduje. Wystarczy mieć lekko odmienne poglądy i już zarzucasz adwersarzowi pisanie bzdur, jakąś netykietę, za dużo dużych liter, wzywasz moderatora do interwencji. Z Tobą strach rozmawiać.
A właścicielowi wyjącego okresowo psa "możecie skoczyć". Niedawno pokazywano w jakimś programie TV problem skrzeczących całą noc żab. I co ? I nic. Policja była i się zmyła. Już widzę dzielnych psich detektywów nasłuchujących po nocy gdzie , co wyje. A jeśli nawet go namierzycie to co dalej??. Pan powie że pies wyje z tęsknoty za koleżanką z piaskownicy, i co Uśpić???.
A może rozstrzelać na miejscu właściciela?
Głupoty jakie LIVIO wygadujesz przewyższają Twoje z pewnością niewątpliwe zasługi.
I nie odpowiedziałaś na pytanie. Jakie służby będą knuć i łapać??

Portret użytkownika Livia

Boże. Czytam i nie wierzę. Nie odniosę się do tej wypowiedzi, nie będę się tu przed Tobą tłumaczyć.
Chcę pomóc psu, a nie wdawać się w pyskówki z człowiekiem, który mnie ewidentnie prowokuje.

jak to zwykle na forum bywa, dyskusja zbacza z właściwego tematu i staje się niczym innym, jak pyskówką, z której nic nie wynika...

postaram zatem odnieść się do tematu...
pies, który wyje na Koronnej (bo tam właśnie mieszka) jest dużym problemem (myślę, że dla wszystkich mieszkających w tej okolicy)...
ustalenie adresu nie będzie żadnym problemem (jeśli jest ktoś zainteresowany, proszę pisać)...
osobiście daję właścicielowi jeszcze tydzień i jeśli sytuacja się nie unormuje, po prostu pójdę z nim porozmawiać...

I to jest to. Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Przyczyny wycia mogą być różne. Niekoniecznie wina leży po stronie właściciela. W okolicy mojego domu też czasami psy wyją po nocy, i diabeł wie dlaczego. Może czują podchodzącą dziką zwierzynę np. lisy, może jakiś kotek?. Jeśli będzie problem, to doradzam Ci Kolego zwrócić się do Pana Dzielnicowego o pośrednictwo w tej sprawie. W większości przypadków jest to nadzwyczaj skuteczne. Prosta sprawa, mała rozmowa w wykonaniu funkcjonariusza czyni cuda.
Pozdrawiam

Portret użytkownika Livia

Oferowałam pomoc, cały czas czekam na adres pod podanym wyżej adresem mailowym.

Chciałabym poruszyć temat labradora przy ul. Kolejowej, przejście od Pałacowej. Czy właściciele mają prawo trzymania psa przy mrozie i śniegu całą zimę w budzie na dworze?

A może tak miłośnicy kojców sami spędza noc przy - 20 na dworze ciekawe czy też będą wyć. Obojetnego na niedole zwierzat i ludzka niedola nie wzruszy....

Może się okazać, że tych "nieobojętnych" jest dużo więcej i możemy coś w tej sprawie zrobić!!!